19.08.2017

Nivea Care lekki krem przeciwzmarszczkowy


Cześć!

Balsamować swojego ciała nie muszę przez kilka dni, ale krem do twarzy to kosmetyk, bez którego nie wyobrażam sobie życia :) Uważam, że dobry krem pod oczy może opóźnić procesy starzenia się skóry i utrzymać ją w dobrej kondycji. Zwykle w mojej kosmetyczce znajduje się krem do cery naczynkowej i jakiś inny, nawilżający. Pozostając w temacie kremów do twarzy, przygotowałam opinię na temat lekkiego kremu przeciwzmarszczkowego Nivea. Krem zapewne jest Wam wszystkim znany - w końcu jakiś czas temu miały miejsce chyba trzy różne akcje promocyjne, dzięki którym można było wypróbować miliardy tych kremów za darmo :)
nivea-lekki-krem-przeciwzmarszczkowy, nivea-krem-do-twarzy
Ostatnio sporo na moim blogu recenzji kosmetyków Nivea. Wszystko za sprawą klubu Przyjaciółek Nivea, do którego się dostałam. Fajna opcja na poznanie różnych kosmetyków marki, których w moim przypadku nie kupiłabym sobie sama. Krem, który dzisiaj recenzuję trafił do mnie jednak w inny sposób. Z chęcią zabrałam się do testowania tego lekkiego kremu przeciwzmarszczkowego, bo wersja podstawowa tego kremu zdobyła moje uznanie. Szczerze mówiąc, nie przeraziła mnie jakoś informacja, że jest on przeciwzmarszczkowy :) Poza tym na mojej twarzy pojawiły się pierwsze zmarszczki wokół oczu, więc dlaczego by nie spróbować z tym kremem? 
nivea-lekki-krem-przeciwzmarszczkowy, nivea-krem-do-twarzy
Krem dostępny jest w dwóch pojemnościach: 50 i 100 ml. Plastikowy, wygodny słoiczek został oznaczony logiem marki. Producent zabezpieczył krem za pomocą folii ochronnej, co potencjalnego klienta powinno tylko cieszyć. Krem ma lekką (puszystą?) konsystencję i białą barwę. Pachnie kwiatowo, ale dla mnie jest to zapach niezbyt pociągający i nie ma nic wspólnego z zapachem tradycyjnego kremu Nivea w metalowym pudełeczku. Chyba jest za mocny dla mojego nosa. Do tego długo pozostaje na skórze. Nie jestem fanką bezzapachowych formuł, ale zapach tego kremu kompletnie mnie nie kupuje. 
nivea-lekki-krem-przeciwzmarszczkowy, nivea-krem-do-twarzy
Skład:
Aqua, Glycerin, Ethylhexyl Salicylate, Butyrospermum Parkii Butter, Cetyl Palmitate, Cetyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Dimethicone, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Xanthan Gum, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Polyacrylate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Trisodium EDTA, Linalool, Geraniol, Limonene, Citronellol, Methyl Benzoate, Parfum
nivea-lekki-krem-przeciwzmarszczkowy, nivea-krem-do-twarzy
Atutem tego kremu jest zdecydowanie szybkość wchłaniania się w skórę. Od razu po aplikacji kremu przeciwzmarszczkowego Nivea skóra staje się niebywale gładka i zmiękczona. Poziom nawilżenia dla mnie jest również wystarczający. Co do działania przeciwzmarszczkowego to... nie zdziwię Was chyba, mówiąc, że moje zmarszczki w okolicy oczu nie zniknęły...? :) Chyba jednak krem ma działać prewencyjnie w myśl zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Oby tak było, bo według producenta krem ma zachowywać młody wygląd skóry na dłużej. Zwykle stosowałam krem na dzień i w zasadzie długo odczuwałam, że skóra jest w dobrej kondycji (tj. trzyma nawilżenie). Oczywiście krem jest przeznaczony do każdego typu cery i posiada filtry UV. 
nivea-lekki-krem-przeciwzmarszczkowy, nivea-krem-do-twarzy
Podsumowując, oceniam ten krem dobrze. Nawilża, szybko się wchłania i wygładza cerę. Nie wiem jednak czy przeciwdziała powstawaniu zmarszczek, ponieważ ciężko to ocenić. Co mi jednak osobiście trochę przeszkadza w przypadku lekkiego kremu przeciwzmarszczkowego Nivea to zapach. Zdecydowanie bardziej spodobała mi się podstawowa wersja tego kremu, którą poznałam dwa lata temu - lekki krem odżywczy

Jak się u Was spisał ten krem? 
Zapraszam Was także na rozdanie, w którym do zdobycia są kosmetyki marki Vianek. 

Czytaj dalej »

16.08.2017

Wakacyjne rozdanie 16.08-16.09.2017


Witajcie!

Dopiero niedawno miałam okazję poznać markę Vianek. Pomyślałam sobie, że może są jeszcze osoby, które do tej pory o Vianku jedynie czytały? Podczas ostatnich zakupów w drogerii kupiłam więc zestaw dwóch kosmetyków do włosów marki Vianek. Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu, bo chciałabym nimi którąś z Was obdarować :) Przez równy miesiąc będziecie mogły zgłosić się poprzez formularz zamieszczony w dalszej części posta - liczę na Was.

vianek-do-wlosow, vianek-rozdanie
Wygrać można duet do włosów marki Vianek: nawilżający szampon do włosów suchych i normalnych oraz nawilżającą odżywkę do włosów suchych i normalnych

Warunek obowiązkowy:
  • Należy zostać publicznym obserwatorem bloga (+1 pkt)
Elementy dodatkowe: 
  • Udostępnienie postu konkursowego na Facebooku lub Google+ (+2 pkt)
  • Dodanie baneru konkursowego w pasku bocznym (+2 pkt)
  • Dodanie mojego bloga do blogrolla (+3 pkt)
  • Dodanie mojego bloga do obserwowanych w serwisie bloglovin bądź zblogowani (+2 pkt)
Banerek:
vianek-do-wlosow, vianek-rozdanie

Podanie e-maila nie jest konieczne, ale ułatwi mi kontakt w razie wygranej. Aby się zgłosić należy wypełnić poniższy formularz. 

Dajcie też znać w komentarzu, że zgłosiłyście swój udział :)


Regulamin:
1. Rozdanie trwa od dnia 16.08 do 16.09.2017 r. do godziny 23:59. Zgłoszenia przesłane po terminie nie będą brane pod uwagę.
2. Wynik ogłoszony zostanie w ciągu 7 dni od zakończenia rozdania w nowym poście na blogu.
3. Organizatorem i sponsorem rozdania jest autorka bloga mowtylkoszeptem.blogspot.com. Nagroda jest nowa.
4. Zgłoszenia przyjmowane są za pomocą formularza zamieszczonego powyżej.
5. Wygrywa 1 osoba; w rozdaniu można wziąć udział tylko jeden raz.
6. Zwycięzca jest zobowiązany do podania danych do wysyłki w ciągu 5 dni od daty ogłoszenia wyników. W przypadku nieotrzymania danych, wybrana zostanie inna osoba.
7. Wysyłka nagrody odbędzie się jedynie na teren Polski.
8. Udział w konkursie jest jednoznaczny z akceptacją regulaminu.
9. Konkurs odbędzie się, jeśli weźmie w nim udział co najmniej 20 osób

Zachęcam do zgłaszania się i życzę powodzenia ;)


Czytaj dalej »

14.08.2017

Ava, żel-kompres na powieki i pod oczy ze świetlikiem i lukrecją


Cześć!

Opuchnięte i zmęczone oczy to problem, z którym często mam do czynienia. Pracuję przy komputerze, czasem dłużej niż 8 godzin dziennie. Do tego przebywam w klimatyzowanym biurze. Oczy stają się więc przesuszone i zaczerwienione. Nie raz po ciężkim dniu robiłam sobie kojący kompres z herbaty bądź świetlika. Zwykle mam też w zanadrzu jakiś żel do powiek i okolic oczu. Tym razem zaopatrzyłam się w żel-kompres marki Ava Laboratorium. Wcześniej nie znałam tej marki, ale na pewno nie będzie to mój ostatni kosmetyk Avy. 
ava-zel-do-powiek-i-pod-oczy-ze-swietlikiem, żel-do-oczu-ze-swietlikiem, ava-zel
Żel kompres na powieki i pod oczy ze świetlikiem i lukrecją został zapakowany w mały plastikowy słoiczek o pojemności 30 ml. Żel jest przezroczysty i bardzo delikatnie pachnie. Konsystencja - wiadomo - żelowa ;) Za opakowanie żelu należy zapłacić około 11-16 zł. Według opisu na opakowaniu można stosować go dwa razy dziennie i tak właśnie go używałam: rano i wieczorem. Co do szaty graficznej opakowania to nie jest ona porywająca. Ja chyba jednak jestem mało wymagająca w tym temacie, bo wcale mi to nie przeszkadza :D Co więcej, zamierzam zachować sobie słoiczek i przechowywać w nim domowej roboty peeling do ust. 
ava-zel-do-powiek-i-pod-oczy-ze-swietlikiem, żel-do-oczu-ze-swietlikiem, ava-zel
Skład:
Aqua, Glycerin, Phenoxyethanol, Sodium Carbomer, Butylene Glycol, Euphrasia Rostkoviana Extract, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Ethylhexylglycerin, Laminaria Hyperborea Extract
ava-zel-do-powiek-i-pod-oczy-ze-swietlikiem, żel-do-oczu-ze-swietlikiem, ava-zel
Żel traktuję przede wszystkim własnie jako chłodzący kompres. Trzymam go w lodówce, dzięki czemu przyjemnie chłodzi nałożony na zmęczoną skórę wokół oczu. Po użyciu czuję niesamowitą ulgę. Mogę na chwilę zamknąć oczy, nie skupiać wzroku na niczym i zrelaksować się. Wiem, że moje oczy lubią taką chwilę wytchnienia. Szybkość wchłonięcia żelu zależy od ilości, jaką potraktujemy skórę wokół oczu. Jasne jest, że czym więcej żelu nałożymy, tym dłuższy będzie czas oczekiwania na pełne wchłonięcie. I choć nie żałowałam sobie tego produktu, to muszę przyznać, że cechował się stosunkowo dużą wydajnością. Jedyny minus jaki dla mnie ma ten żel to lekka lepkość po aplikacji. Oczywiście, jeśli nałożymy go oszczędnie to wchłonie się bardzo szybko, ale przy grubszej warstwie trzeba trochę dłużej poczekać. 
ava-zel-do-powiek-i-pod-oczy-ze-swietlikiem, żel-do-oczu-ze-swietlikiem, ava-zel
Muszę także zaznaczyć, że żel kompres Ava jest delikatny dla samych oczu - nie podrażnia ich, nie przyczynia się do powstawania opuchlizny powiek, która pojawiała się u mnie przy niektórych kosmetykach przeznaczonych do pielęgnacji okolic oczu. Jeśli chodzi o nawilżenie to jest ono odczuwalne, ale nie traktuję tego żelu jako jedynego nawilżacza skóry wokół oczu. Cienka skóra pod oczami wymaga solidnej dawki nawilżenia, dlatego sięgam jeszcze po krem nawilżający. Przy takim połączeniu moje oczy są mi wdzięczne ;) 
ava-zel-do-powiek-i-pod-oczy-ze-swietlikiem, żel-do-oczu-ze-swietlikiem, ava-zel

Zdecydowanie mogę Wam polecić żel-kompres na powieki i pod oczy marki Ava. Skutecznie działa i przyjemnie chłodzi. Przynosi ukojenie zmęczonym oczom. Przetrzymywany w lodówce potęguje efekt chłodzący :) Na upały w sam raz!

A Wy kupujecie tego typu żele do powiek i pod oczy? Jak sobie radzicie ze zmęczonymi oczami? Chętnie poznam Wasze sposoby. 
Czytaj dalej »

12.08.2017

Jedwabista chmurka, czyli mus do mycia ciała malina i rabarbar Nivea


Cześć!

Jedwabisty mus do ciała malina i rabarbar marki Nivea to pierwszy produkt do kąpieli o takiej konsystencji, którego przyszło mi używać. I choć mus do mycia ciała nie jest dla Was zapewne niczym nowym, to zawsze chwalę producentów kosmetyków, którzy starają się rozwijać :) Dodatkowo połączenie zapachowe maliny i rabarbaru było dla mnie czymś kusząco ciekawym. Aromat rabarbaru w kosmetykach zdarza się bowiem niezwykle rzadko. Nie miałam więc wyjścia i musiałam poznać tę nowość. 

mus-do-ciala-nivea, mus-malina-rabarbar-nivea, pianka-pod-prysznic-nivea
Mus Nivea umieszczony został w aluminiowym pojemniku z atomizerem o pojemności 200 ml (cena: ok 14 zł). Szczerze mówiąc, zwykle mam pewne obawy przed metalowymi czy szklanymi opakowaniami w łazience. Nigdy nie wiadomo, kiedy moje niezdarne, mokre rączki znudzone trzymaniem ciężkiego opakowania żelu po prostu odmówią posłuszeństwa :D Dlatego przezorny-zawsze ubezpieczony sięga zwykle po plastik. Póki co jednak metal w połączeniu z moją wrodzoną ułomnością nie wyrządził żadnych szkód w łazience. 
mus-do-ciala-nivea, mus-malina-rabarbar-nivea, pianka-pod-prysznic-nivea
Skład:
Isobutane, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Propane, Hydrolyzed Silk, PEG-40, Hydrogenated Castor Oil, Citric Acid, Butane, Xanthan Gum, PEG-14 M, Sodium Benzoate, Linalool, Benzyl Alcohol, Citronellol, Geraniol
Skład musu nie przypadnie do gustu wszystkim, ale mnie nie zaszkodził :)  
mus-do-ciala-nivea, mus-malina-rabarbar-nivea, pianka-pod-prysznic-nivea
Produkt Nivea został nazwany musem, ale dla mnie jest to bardziej pianka, która całkiem mocno sztywnieje po wydobyciu z pojemnika. Niemniej przyznać muszę, że jest ona bardzo jedwabista i wyjątkowo kremowa. Żaden produkt do mycia, który poznałam do tej pory nie miał takiej konsystencji. Chwilę po aplikacji pianka zdecydowanie zwiększa swoją objętość, co jest bardzo fajne, ponieważ wystarczy niewielka ilość, aby pokryć całe ciało. Podobno, jedno opakowanie musu Nivea równa się dwóm opakowaniom standardowego żelu pod prysznic o tej samej pojemności. 
mus-do-ciala-nivea, mus-malina-rabarbar-nivea, pianka-pod-prysznic-nivea
Mycie ciała jedwabistym musem Nivea to już sama przyjemność. Kremowa delikatna pianka otula ciało i czujemy się jak w chmurce :) Pianka jest tak lekka, że nie ma tutaj mowy o uczuciu jakiegokolwiek oblepienia ciała. Skóra po użyciu jedwabistego musu staje się naprawdę jedwabista. Kąpiel z taką pianką relaksuje i odpręża, a widok niewysuszonej skóry po wytarciu ciała ręcznikiem po prostu cieszy. Zapach natomiast jest dla mnie trudny do rozszyfrowania - wyczuwam tutaj pewną słodycz przełamaną kwaśnym aromatem. Trochę jednak inaczej wyobrażałam sobie ten zapach, ale mimo to przypadł mi on do gustu. Nie wiem nawet do czego go porównać, musicie przekonać się same jak pachnie. 
mus-do-ciala-nivea, mus-malina-rabarbar-nivea, pianka-pod-prysznic-nivea
Przyznaję, że jedwabisty mus Nivea skradł moje serce. Nadaje on skórze jedwabistą miękkość i świetnie pachnie. Jest to produkt stworzony do relaksu po letnim upalnym dniu. Przyznaję, że mam ochotę jeszcze na drugą wersję jedwabistego musu - cytryna i moringa - liczę tutaj na sporą dawkę orzeźwienia. 

Miałyście już okazję użyć musów Nivea? Którego wariantu zapachowego? 

Czytaj dalej »

01.08.2017

Biolaven Organic płyn micelarny


Cześć!

Zawsze chciałam odwiedzić Prowansję, by móc zobaczyć lawendowe pola. Chociaż aromat lawendy nie do końca wpisuje się w mój gust zapachowy, to fioletowe połacie pokryte kwitnącym kwieciem wzbudzają we mnie już tylko pozytywne emocje. Z pozytywnym nastawieniem i ciekawością podchodziłam również do płynu micelarnego marki Biolaven, który całkiem niedawno trafił w moje dłonie. Biolaven to całkiem młoda marka kosmetyczna, która powstała pod skrzydłami Sylveco. Cechą charakterystyczną dla całej linii produktów Biolaven jest zapach: lawendowo-winogronowy. Przyznam szczerze, że wcześniej nie myślałam, że takie połączenie jest w ogóle możliwe :D Lawenda jednak jest szczególnie ceniona w kosmetyce ze względu na swoje właściwości łagodzące i antyseptyczne. Toteż nie ma się co dziwić, że producenci wykorzystują ją w swoich kosmetykach.

plyn-micelarny-biolaven-organic, lagodny-plyn-do-demakijazu
Płyn micelarny Biolaven kupimy w butelce o pojemności 200 ml za około 15 złotych. Jest to kosmetyk naturalny o świetnym, krótkim składzie. Konsystencja płynu jest typowa dla tego typu kosmetyków - wodnista i bezbarwna. Zapach płynu jest dość mocny. Mieszanka ziołowo-winogronowa może nie spodobać się każdemu (ja ten zapach toleruję...). Zapach jest jeszcze przez jakiś czas "obecny" na skórze. Płyn należy zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia. 
plyn-micelarny-biolaven-organic, lagodny-plyn-do-demakijazu
Skład:
Aqua, Coco-glucoside, Glycerin, Panthenol, Vitis Vinifera Seed Oil, Lactic Acid, Sodium Lactate, Benzyl Alcohol, Lavandula Angustifolia Oil, Dehydroacetic Acid, Silica, Parfum
plyn-micelarny-biolaven-organic, lagodny-plyn-do-demakijazu
Płyn micelarny bardzo dobrze zmywa makijaż. Radzi sobie szybko, nie rozmazuje kosmetyków na skórze. Zdecydowanie odświeża cerę, nie wysuszając jej ani nie ściągając. Nie pozostawia na skórze również żadnej niekomfortowej warstwy - dlatego można również go stosować jako tonik. Wyczuwalnie odświeży skórę, dlatego nadaje się szczególnie latem. Nie wiem tylko jak sprawdzi się w przypadku makijażu wodoodpornego, ponieważ nie używam wodoodpornych kosmetyków. 
plyn-micelarny-biolaven-organic, lagodny-plyn-do-demakijazu
Płyn micelarny nadaje się również do demakijażu oczu! Za to duży plus dla Biolaven. Wiele płynów powoduje u mnie szczypanie czy zaczerwienienie. W przypadku płynu micelarnego Biolaven nic takiego nie ma miejsca. A moje oczy należą raczej do wrażliwych. Chyba znalazłam alternatywę do stałego bywalca w mojej łazience - różowego micela Garnier
plyn-micelarny-biolaven-organic, lagodny-plyn-do-demakijazu

Zdecydowanie polecam Wam płyn micelarny Biolaven, zwłaszcza jeśli lubicie lawendę. Płyn skutecznie zmywa makijaż, nie podrażniając nawet wrażliwych oczu i nie zostawiając lepkiej warstwy. Z powodzeniem można go również używać jako toniku. A jeśli nie interesują Was płyny micelarne, to sięgnijcie proszę po ten krem Biolaven na dzień. 

To jak to u Was jest z tą lawendą? :)
Czytaj dalej »

26.07.2017

Nivea Sun - nawilżający balsam do opalania Protect&Moisture


Cały dzień spędzasz na plaży. Pływasz, nurkujesz, spacerujesz brzegiem morza lub oceanu. Wracasz wieczorem do hotelu i już przeglądając się w sklepowej witrynie, widzisz, że coś z Tobą nie tak. Twoja skóra stała się ogniście czerwona - zwłaszcza na nosie, ramionach i karku. Plecy również "spalone". Brzmi znajomo? Sama w swoim życiu raz doświadczyłam mocnego poparzenia słonecznego. Ale wybierając produkt przeciwsłoneczny na lato popełniłam wiele błędów - albo sięgałam po zbyt niski filtr, albo używałam go zbyt rzadko. Obecnie wybór dobrego kosmetyku chroniącego przed promieniowaniem UV to dla mnie coroczny konkurs skuteczności. Wertuję opinie w sieci, porównuję pojemności i filtry SPF. Wszystko, by tylko poczuć się bezpiecznie :)
nivea-sun-balsam-do-opalania, balsam-spf30-nivea
Nie ma dla mnie znaczenia forma kosmetyku przeciwko promieniowaniu UV - może to być mleczko bądź olejek. Tego lata przyszło mi się natomiast zapoznać z nawilżającym balsamem do opalania Protect&Moisture Nivea Sun. Konsystencja tego kosmetyku jest typowo dla mleczek - bardziej w stronę lejącej. Warto dodać, że balsam nie bieli i szybko się wchłania. Pachnie delikatnie.
nivea-sun-balsam-do-opalania, balsam-spf30-nivea
Zapewnia natychmiastową i długotrwałą ochronę przed poparzeniem słonecznym oraz zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry. Jego zaawansowana formuła pielęgnacyjna skutecznie chroni skórę i jednocześnie głęboko i długotrwale ją nawilża. Skuteczny system filtrów UVA/UVB zapewnia natychmiastową ochronę oraz redukuje ryzyko uczuleń słonecznych. Produkt dostępny jest w różnych wariantach ochrony przeciwsłonecznej: z faktorem 15, 20, 30 i 50+. Wypróbuj również w postaci wygodnego w aplikacji sprayu. Tolerancja dla skóry potwierdzona dermatologicznie.
  • Pomaga zredukować ryzyko wystąpienia alergii słonecznej
  • Zawiera skuteczny system filtrów UVA/UVB, by zapewnić natychmiastową i długotrwałą ochronę
  • Zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry
  • Wodoodporny
nivea-sun-balsam-do-opalania, balsam-spf30-nivea
Balsam do opalania Nivea ma nie tylko chronić przed promieniowaniem słonecznym, lecz również dbać o nasze ubrania. Nie ma chyba nic gorszego niż tłuste plamy na wakacyjnych t-shirtach. W przypadku Nivea Sun balsam szybko się wchłania, więc nie ma mowy o jakichkolwiek plamach czy odbarwieniach. Oczywiście produkt nie zapewnia nam 100% ochrony przed słońcem. Po wyjściu z wody aplikację należy powtórzyć. Co ciekawe, producent zapewnia, że jest to produkt wodoodporny - lepiej zatem dmuchać na zimne. Dodatkowym plusem kosmetyku jest efekt nawilżenia. Oczywiście nie jest to dogłębne nawilżenie jak w przypadku tradycyjnego balsamu, ale w warunkach plażingu wystarczy :) 
nivea-sun-balsam-do-opalania, balsam-spf30-nivea
Balsam jest dostępny w czterech wariantach: z faktorem 15, 20, 30 i 50+ (przez chwilę widziałam tutaj 500+...). Poza tym można kupić go również w sprayu. Wersja SPF30, którą ja posiadam kosztuje około 35 zł (czyli całkiem sporo :P).


PS Dajcie znać jakie produkty kupujecie do ochrony przed słońcem. Jak zapewnić sobie idealną opaleniznę przeczytacie natomiast tutaj.  
Czytaj dalej »

24.07.2017

Delikatny enzymatyczny peeling morela-mango Organic Shop

Cześć!

Polubiłam peelingi enzymatyczne. Mam wrażliwą cerę i niewskazane jest w moim przypadku silne tarcie. Dlatego muszę zadowolić się peelingami, które pozbawione są ostrych drobinek. Początkowo myślałam, że takie peelingi nie działają zbyt skutecznie. Teraz wiem, że to nieprawda. Jakiś czas temu pokazywałam Wam peeling, który kupiłam w sklepie internetowym Skarby Syberii - jest to produkt marki Organic Shop. Skusiłam się na niego chyba przede wszystkim ze względu na połączenie zapachowe moreli i mango. Oba te owoce uwielbiam, a pora letnia to idealny czas na właśnie takie zapachy :)
organic-shop-peeling-enzymatyczny, peeling-morela-mango
Peeling morela-mango ma konsystencję gęstego kremu i nie zawiera drobinek. Został umieszczony w małej, wygodnej tubce o pojemności 75 ml. Cena tubki to około 11 złotych. A więc całkiem przystępna. Co mi się jednak mniej podoba w tym peelingu to jego zapach. Raczej kojarzy mi się z brzoskwinią, nie z połączeniem moreli i mango. Szkoda, że soczysty aromat mango tutaj nie dominuje, bo chyba podświadomie tego oczekiwałam :) Zapach po zmyciu nie jest już prawie wyczuwalny.
organic-shop-peeling-enzymatyczny, peeling-morela-mango

organic-shop-peeling-enzymatyczny, peeling-morela-mango
Skład:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycolic Acid, Caprylic/Capric Triglyceride Glycerin, Octyldodecanol, Glyceryl Stearate, Cetearyl Glucoside, Sodium Hydroxide, Hydroxyethylcellulose, Angelica Archangelica Root Water, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Mangifera Indica Seed Butter, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Sodium Stearoyl Glutamate, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Hexyl Cinnamal, CI 15985, CI 16255
organic-shop-peeling-enzymatyczny, peeling-morela-mango
Działanie delikatnego peelingu Organic Shop jest bardzo delikatne, ale skuteczne. Skóra staje się bardziej wygładzona i miękka. Poza tym po zmyciu peelingu czuć delikatne nawilżenie. Nie ma się napiętej, szorstkiej skóry. To pewnie zasługa olejków zawartych w składzie: z pestek moreli czy makadamia. Dla osób z suchą cerą to może być strzał w 10! Peeling jest bardzo wydajny, mimo że dość gęsty. Warto jeszcze dodać, że peeling łatwo się zmywa, chociaż rozprowadzanie go wymaga nieco więcej uwagi. Używałam go tak jak zaleca producent - raz bądź dwa razy w tygodniu. 
organic-shop-peeling-enzymatyczny, peeling-morela-mango

Mam wrażenie, że w przypadku peelingu enzymatycznego Organic Shop używam kremowego żelu do mycia twarzy nie peelingu. Skóra po jego użyciu nie jest podrażniona, a oczyszczona, gładka i delikatnie nawilżona. Gdyby nie ograniczona dostępność (spotkałam go w kilku sklepach internetowych), polubiłabym go bardziej :) Moje pierwsze spotkanie z marką Organic Shop oceniam naprawdę pozytywnie.

Dajcie znać, czy lubicie peelingi enzymatyczne - jeśli tak, polecam Wam również peeling Purederm
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia