31.07.2014

Nowość od Nivea

Hej, dziś krótka notka o pewnej nowości od Nivea, a mianowicie masełkach do ust, które mają się niedługo pojawić w sprzedaży.

klik
Masełka będą dostępne w dwóch nowych wersjach - jagodowej i kokosowej. Choć nie jestem wielką fanką kosmetyków do ust, do których aplikacji potrzebne są palce, to muszę przyznać, że Nivea trafiło w mój gust. Uwielbiam wszystko, co kokosowe jak i jagodowe. Chyba się więc nie oprę :) 

Na zakup trzeba jednak poczekać do września - tak obiecują na stronie internetowej Rossmanna. 

Czekam więc z utęsknieniem... 

Lex


Czytaj dalej »

30.07.2014

24 vs 48? Dezodoranty Garnier

Witajcie, dzisiejszy post dotyczy porównania dwóch używanych przeze mnie dezodorantów marki Garnier. Oba są do siebie bardzo podobne, jednak można zauważyć różnice, zwłaszcza w działaniu. Zawsze zastanawiałam się, czym tak naprawdę się różnią. Pierwszy to dezodorant Garnier Mineral Beauty Care, zaś drugi - Garnier Mineral Extra Fresh. 

Wyniki mojego małego dochodzenia możecie znaleźć w poniższej tabeli:


Beauty Care
Extra Fresh
Opakowanie
Pierwszy dezodorant zamknięty jest w metalowym pojemniku z atomizerem o pojemności 150 ml. Ma klasyczną nakładaną przezroczystą zakrętkę.
Pojemniczek jest biały z zielonymi odcieniami i zielonymi, czarnymi oraz białymi napisami. 




 
Ten dezodorant również zamknięty jest w metalowym opakowaniu o pojemności 150 ml. Nie ma jednak tradycyjnej zakrętki, tylko specyficzne zakończenie, którego nie musimy przy każdym użyciu otwierać. Z tyłu kosmetyku znajduje się biały przycisk pozwalający na zablokowanie dezodorantu. Ten produkt również utrzymany jest w podobnej zielonej kolorystyce.  
Obietnice producenta
  • Ochrona non stop 24 h (!) – czuj się ciągle świeżo i komfortowo przez cały dzień
  • Pozwala skórze oddychać – Twoja skóra oddycha, pozostaje sucha i gładka
  • Zawiera pielęgnacyjne olejki i naturalne drobinki perłowe, aby nadać gładkość skórze. Drobinki perłowe wyrównują koloryt skóry i niedoskonałości spowodowane depilacją. Posiada przyjemny i kobiecy zapach
  • Ochrona przez 48 h (!!)
  • Przeciwdziała przykremu zapachowi
  • Uczucie chłodu i świeżości przez 48 h 


Zapach
Tradycyjnie mam trudności z opisem zapachu – oba przypadły mi do gustu. Może Extra Fresh jest bardziej świeży.

Cena
Od 5 do 10 zł
Od 7 do 12 zł
Działanie
Dezodorant Beauty Care można stosować po depilacji, ponieważ nie powoduje podrażnień. Ponadto, nie zostawiał śladów na ubraniu. Śmieszne są jednak obietnice producenta mówiące o ochronie przez 24 godziny (jak i 48 godzin w przypadku drugiego dezodorantu).  Niestety ten dezodorant zupełnie sobie u mnie nie radził – nawet w chłodniejsze dni. 
Muszę przyznać, że dezodorant dość dobrze przeciwdziała poceniu. Długo utrzymuje się na skórze, ładnie pachnie, niwelując brzydkie zapachy. Wydaje mi się, że jednak niebieska wersja, której używałam do tej pory lepiej sobie radzi. Warto dodać, że ten produkt nie pozostawia śladów na ubraniach – również czarnych i nie podrażnia po depilacji.
 Podsumowanie
Wybór jest prosty – Garnier w opakowaniu bez nakrętki (Extra Fresh) lepiej się u mnie sprawdza. Z przymrużeniem oka jednak trzeba traktować obietnice producenta przekonujące o 48 godzinnym działaniu (jak to sprawdzić?!). Mimo wszystko dezodorant całkiem sprawnie działa, nie podrażnia i nie pozostawia śladów na ubraniach. Zapachów jest wiele można wybrać coś dla siebie. Oba produkty często można zakupić w promocji, więc myślę, że opłaca się. 



Ja polecam nieco droższego Garniera Extra Fresh. U mnie sprawdził się lepiej.
Lex
Czytaj dalej »

29.07.2014

Krem do rąk i paznokci Eveline Glicerini Bio aloes + masło karite

Dziś biorę pod lupę glicerynowy skoncentrowany krem do rąk i paznokci z bio aloesem i masłem karite. Jest to jedna z trzech propozycji marki Eveline - obok kremu z oliwką oraz kozim mlekiem.

Cena: ok. 5 zł
Pojemność: 100 ml
Dostępność: drogerie




Od producenta:
"Glicerynowy krem do rąk zapewnia intensywne, długotrwałe nawilżenie i maksymalne wygładzenie skóry. Sprawia, że nawet bardzo zniszczone i przesuszone dłonie stają się niezwykle miękkie i satynowo gładkie. Wyjątkowa formuła doskonale chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Bogactwo składników o wielokierunkowym działaniu to komfort dla dłoni, które na długo pozostaną odżywione, zregenerowane i aksamitnie gładkie w dotyku. Dodatkowo krem wzmacnia paznokcie i pielęgnuje skórki wokół nich."
Jak widzicie, obietnic jest bardzo wiele. Krem nie tylko ma chronić skórę dłoni, ale również wpływać korzystnie na paznokcie i skórki wokół nich. Dodatkowo, efekt ten ma się utrzymywać przez 48 godzin. 


Opakowanie:
Opakowanie to zielona miękka tubka. Zamknięcie stanowi odkręcana biała nakrętka. 

Skład:
Dla zainteresowanych

Konsystencja i zapach:
Krem wyglądem przypomina klej :) Jest dość gęsty, biały. Pachnie przyjemnie, choć wydaje mi się, że nie jest to zapach aloesu. 

Moja opinia:
Krem szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze klejącej się warstwy. Niemniej jednak trzeba uważać, jeśli wyciśniemy go zbyt dużo możemy mieć problem z rozprowadzeniem go na skórze. Z uwagi na to, że potrzeba go bardzo niewiele, by nawilżyć dłonie, krem jest bardzo wydajny.
Po użyciu dłonie są delikatne i miłe w dotyku. Taki stan utrzymuje się nawet przez kilka godzin, oczywiście, jeśli nie zmoczymy rąk. Nie wiem natomiast, czy wpływa na stan paznokci i skórek - nie zwróciłam nawet uwagi na tę obietnicę producenta. 
Jeśli zaś chodzi o zapach to mnie on się podoba - zwłaszcza w momencie gdy rozprowadzam go na skórze.Później staje się nieco mdlący.

Podsumowując, wydaje mi się, że jest to dość dobry kosmetyk. Oczywiście, jeśli skóra naszych dłoni nie jest zbyt przesuszona - ciężko bowiem doszukiwać się w działaniu tego kremu intensywnego nawilżenia czy czterdziestoośmiogodzinnego działania.
Niemniej jednak krem nie jest drogi i stosunkowo wydajny. Szybko wchłania się w skórę, co jest dla mnie dużym plusem. Ja polecam :)

Lex
Czytaj dalej »

28.07.2014

Brzoskwiniowy zawrót głowy - Balsam do ciała Soraya So Pretty!

Cześć, dzisiaj chciałabym przedstawić Wam balsam do ciała marki Soraya So Pretty! Muszę przyznać, że gdybym nie wygrała go w jakimś konkursie, pewnie nigdy nie zwróciłabym na niego uwagi. Różowe, cukierkowe opakowanie - to nie w moim stylu - pomyślałam, biorąc to cudo do ręki. Ale później było już tylko lepiej...


Cena: ok. 10 -15 zł
Pojemność: 300 ml
Dostępność: drogerie



Opis producenta:
Jest - trzeba przyznać - kuszący. Mam wersję Sunny Peach, w przypadku której producent obiecuje potrójny efekt: ujędrnienie, nawilżenie i wygładzenie. 

"Ten pysznie kuszący balsam otuli skórę ciała niczym brzoskwiniowy mus, sprawiając, że stanie się ona doskonale nawilżona, gładka, miękka i zniewalająco pachnąca. Formuła Happy Skin z olejem brzoskwiniowym zapewni poczucie pielęgnacji i komfortu, zapobiegając suchości naskórka. Balsam stosowany regularnie poprawi jędrność skóry i korzystnie wpłynie na jej wygląd."


Opakowanie:
Jak już wspomniałam opakowanie jest różowe. Kształtem przypomina mi kobiecą sylwetkę - zwęża się ku górze, dzięki czemu bardzo wygodnie układa się w dłoni :) Zamknięcie "na klik" jest koloru czarnego. Można otworzyć balsam jedną ręką. 
Z przodu zgrabnego pojemniczka widać dużo różnych napisów - spójrzcie na pierwsze zdjęcie. Są tu nazwa producenta, zapach, nazwa serii, itp. Oprócz tego widać małe srebrne i czarne serduszka oraz brzoskwinię. Moim zdaniem, co za dużo to niezdrowo. Na szczęście wolę balsamu używać niż na niego patrzeć :)


 Konsystencja i zapach:
Balsam ma dość rzadką konsystencję, przypomina mi brzoskwiniowy jogurt. Pachnie według mnie delikatnie. Wyczuwalna jest nuta brzoskwini. Ma brzoskwiniowy kolor. 

Skład:


W składzie na drugim miejscu można znaleźć parafinę.  


Moja opinia:
Moim zdaniem warto zwrócić na ten kosmetyk uwagę. Po pierwsze, szybko się wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustej warstwy, co jest szczególnie istotne, zwłaszcza latem. Skóra jest widocznie nawilżona, gładka, miła w dotyku.
Po drugie, ładnie pachnie - ja wyczuwam tutaj nutę brzoskwini, którą lubię. Zapach ten stosunkowo długo utrzymuje się na skórze (nawet trzy godziny, jeśli nałożyłam go po myciu). 
Konsystencja również mi odpowiada - jest taka lekka, powiedziałabym jogurtowa, taka, jaką balsam mieć powinien. Używałam go również po opalaniu.
Nie spodziewałam się jednak, że zobaczę efekt ujędrnienia i go nie zobaczyłam. Niemniej jednak według mnie balsam So Pretty! dobrze radzi sobie z nawilżeniem i wygładzeniem. Na pewno skuszę się na inne zapachy. A choć nie jestem fanką różowego koloru, muszę przyznać, że opakowanie przyciąga uwagę. 

Do usłyszenia,
Lex
Czytaj dalej »

26.07.2014

Żel pod prysznic Isana Med - Urea Dusche



Pierwszy wpis na moim blogu dotyczył będzie pewnie znanego Wam żelu pod prysznic Isana Med Urea Dusche fur trockene Haut (5% Urea). Kosmetyki z serii Isana Med są przeznaczone dla osób posiadających wrażliwą skórę.

Cena: od 2,5 do 4,5 zł
Pojemność: 250ml
Dostępność: drogerie Rossmann

Opis producenta:
Żel pod prysznic z 5% zawartością mocznika (urea) obficie i intensywnie pielęgnuje skórę. Specjalny kompleks pielęgnacyjny z prowitaminą B5 wspomaga naturalną równowagę wilgotności skory i w ten sposób sprawia, że skora staje się delikatna i gładka. Żel delikatnie i łagodnie myje skórę. Skora staje się świeża i aksamitnie gładka w dotyku. Cechuje się świeżym zapachem. Bez barwników. pH neutralne dla skóry. Tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie.




Opakowanie: 
Żel jest zamknięty w klasycznym, białym opakowaniu. Zamknięcie opakowania jest całkiem płaskie, dzięki czemu można ustawić opakowanie do góry dnem, by zużyć kosmetyk do końca. Otwór, przez który wydobywa się żel jest odpowiedniej wielkości. Niestety, nieraz miałam problem z otwarciem żelu, który „zacinał się”.


Skład:
Żel ma w swoim składzie mocznik, który jak wiadomo jest substancją naturalnie występującą w organizmie człowieka, odpowiadająca za nawilżenie naskórka.


Kolor i zapach: 
Żel jest przezroczysty i ma delikatny, świeży zapach. Nie utrzymuje się on jednak długo na ciele. 



Moja opinia:
Z racji tego, że moja skóra ma tendencje do przesuszania się podczas kąpieli, szukam mało „inwazyjnych” produktów. Żel Isany okazał się strzałem w dziesiątkę. Dobrze się pieni, dzięki czemu jest stosunkowo wydajny. Podoba mi się również jego zapach – lekko cytrusowy, idealny na lato.

Co więcej, żel nie wysuszył mojej skóry – poleciłam go także mojej mamie, która ma wrażliwą skórę. Ona również była nim zachwycona.

Zwykle po wyjściu z kąpieli nieobce jest mi uczucie ściągnięcia skóry, którego nie doświadczałam, używając właśnie tego żelu. Dodatkowo, jest to jeden z nielicznych kosmetyków przeznaczonych do kąpieli, po aplikacji którego nie odczuwałam potrzeby sięgnięcia po nawilżający balsam. Dla mnie jest to numer jeden i mam zamiar wypróbować inne kosmetyki z tej serii.

Polecam!
Lex

PS. Widziałam w Rossmannie, że jest teraz w promocji i można go kupić za niecałe 3 zł
 

 
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia