26.02.2015

Eveline, Extra Soft, Balsam odżywczo-energizujący


Zużywanie balsamów o dużej pojemności trwa u mnie miesiącami. Mimo to i tak kupuję opakowania typu XXL, bo bardziej się opłacają. Lubię też produkty z pompką, dzięki której aplikacja jest bezproblemowa. Dziś możecie przeczytać właśnie o takim produkcie. Szczerze mówiąc, nie wiem, czy jeszcze jest dostępny w sprzedaży.




Eveline, Extra Soft, Balsam odżywczo-energizujący
Pojemność: 500 ml
Dostępność: drogerie
Cena: ok. 15-18 zł


Opakowanie:
Jak już wspomniałam jest wygodne. Co mnie jednak razi to szata graficzna. Sami spójrzcie, ile napisów znajduje się na przodzie buteleczki, zarówno w języku polskim jak i angielskim. Troszkę za dużo tego.


Skład:
Co ciekawe, w składzie nie dopatrzyłam się parafiny. Jest za to DMDM Hydantoin.

Aqua, Glycine Soja Oil, Urea, Glycerin, Argania Spinosa Kernel Oil, Octyldodecanol, Dimethicone, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Isopropyl Myristate, Dicaprylyl Carbonate, Butyrospermum Parkii Butter, Hyaluronic Acid, Butylene Glycol, Laminaria Hyperborea Extract, Panax Ginseng Root Extract, Panthenol, Allantoin, Betaine, Glucose, Polysorbate 20, PEG-20 Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, DMDM Hydantoin, Parfum, Disodium EDTA, Citronellol, Geraniol, Limonene, Linalool

Moja opinia:
Balsam generalnie nie jest zły. Szybko się wchłania ze względu na dosyć lekką konsystencję, choć nie można powiedzieć, że jest rzadki. Co mi jednak bardzo w tym balsamie przeszkadza to zapach, ponoć pomarańczowy. Niestety, zapach jest bardzo drażniący, mocno chemiczny. Używanie tego balsamu jest dla mnie męką. Co więcej, trzeba go zużyć w ciągu 6 miesięcy od daty otwarcia. Spieszę się, ale chyba mi się nie uda :P



Wracając do właściwości pielęgnacyjnych, to balsam nawilża na miarę swoich możliwości, wygładza skórę. Nie jest to jednak głębokie nawilżenie. Nie lepi się, ale nie zauważyłam nawilżenia trwającego 24 godziny (jak to obiecuje producent). 


Co ciekawe, czytałam wiele pozytywnych opinii o tym kosmetyku. Skusiłam się ze względu na ten wychwalany piękny, cytrusowy zapach. Żałuję, że nie możecie sprawdzić przez Internet jak pachnie. Balsam ma energetyzować, ale jak dla mnie zapach jest nie do wytrzymania. 

Może zaliczacie się do grona fanek tego balsamu? A może ja trafiłam na wybrakowany egzemplarz...

14 komentarzy:

  1. skłąd fajny tylko szkoda ze te parabeny sa

    OdpowiedzUsuń
  2. Eveline mnie nie przekonuje nawet pozytywnymi opiniami na blogach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda że kiepski zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam masło z tej serii i mnie zapach bardzo się podobał.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię balsamy do ciała z tej firmy. :P

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię ich balsamy, szczególnie te z pompką :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo lubię penetrować kosmetyczne blogi - zwłaszcza że często znajduje na nich kosmetyki które albo używam, albo mam na nie chęci :) ten akurat używałam... miałam 1 opakowanie więc nie zatrzymał się u mnie na dłużej pomimo, że zły nie jest

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam, ale nie kusi mnie, bo zapach w balsamie to dla mnie ważny punkt :)

    OdpowiedzUsuń
  9. gdy tylko zobaczyłam opakowanie to wiedziała, że ładnie nie pachnie :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Tego balsamu nie miałam, ale masło i balsam pod prysznic z Eveline, które miałam spisały się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz rację, co do szaty graficznej- zbyt pstrokato. Z reguły omijam takie opakowania, bo rażą w oczy. Pewnie dlatego nie znam tego balsamu. Też zwracam dużą uwagę na zapach, jak jest mocno chemiczny i drażni nos- oddaję dalej, nie umiem się zmusić do smarowania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam żadnego balsamu z Eveline. Wlaściwie poza sposobem dozowania to wcale mnie one nie kuszą...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia