28.05.2016

Sally Hansen - żel do usuwania skórek


Witajcie!

Nie mam jakoś ostatnio ochoty na pisanie - w moim życiu sporo się dzieje. I chyba prawdą jest powiedzenie, że jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, powiedz mu o swoich planach... Człowiek żyje sobie, nie myśląc zbyt wiele, po czym okazuje się, że to co znał do tej pory, zmieni się diametralnie w krótkim okresie czasu. Zawsze myślałam, że lubię zmiany, jednak chyba z wiekiem mi przechodzi. Nie ma sensu się tutaj rozwodzić, nie chcę zbytnio wchodzić w szczegóły. Tak jakoś chciałam po prostu się wyżalić :P Przechodząc do sedna, chciałabym Wam dzisiaj opisać moje wrażenia z używania preparatu do usuwania skórek Sally Hansen. Hit - opiewany w blogosferze - czy zawładnął moim sercem?

Sally Hansen zel do skorek, usuwanie skorek, sally hansen do paznokci

Wydaje mi się, że wszyscy zdążą już przywyknąć do używania jakiegoś kosmetyku, po czym mija jakieś pięć lat i właśnie wtedy kupuję go ja. Muszę Wam w sekrecie powiedzieć, że skórki to ja mam okropne i grube, ale jakoś nie jestem fanką wycinania ich. Przez długi czas nie robiłam z nimi zbyt wiele, sporadycznie odsuwałam je drewnianym patyczkiem. Ostatnio jednak zaczęło mi to trochę przeszkadzać. To, czyli generalnie ich wygląd. Przecież, do diaska, jestem kobietą. Należałoby jakoś wyglądać.

jak usuwac skorki, jak zmiekczac skorki, zadbane paznokcie
  
Gdy już nadszedł "ten czas" zakupiłam 29,5 ml przezroczystego żelu. Widząc tę pojemność, od razu na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Do równego rachunku lepiej pasowałoby mi 30 ml, ale to nie jest ważne :D Otworzyłam papierowy kartonik i moim oczom ukazała się zgrabna buteleczka. Jako że lubię kolor niebieski, to zasadniczo wzbudziła mój zachwyt. Szybko przystąpiłam do działania. Pokryłam skórki preparatem, odczekałam swoje (producent zaleca 15 sekund, ale dla pewności czekałam trochę dłużej), wzięłam do ręki patyczek i okazało się, że to faktycznie działa! 

jak usuwac skorki, jak zmiekczac skorki, zadbane paznokcie

Sally Hansen żel - efekty 

Na początku sięgałam po żel do usuwania skórek raz w tygodniu, ale teraz widzę, że jakoś się poprawiły i wystarczy je ogarnąć raz na dwa tygodnie. Oznacza to, że odrastają wolniej. Żel skutecznie zmiękcza skórki, ale pamiętajmy, że nie pielęgnuje ich (świetny i wydajny olejek do skórek Sally Hansen opisywałam już wieki temu na blogu). Koszt preparatu waha się znacznie, oczywiście najtaniej w drogeriach internetowych. Żel faktycznie jest bardzo wydajny, niewielka ilość wystarczy, aby osiągnąć oczekiwany efekt.

Ja polecam Wam ten żel z całego serca!

Czytaj dalej »

23.05.2016

Olej kokosowy - zastosowanie w kosmetyce


Witajcie!

Maj to jeden z moich ulubionych miesięcy :) Zawsze dużo się dzieje w maju, więc nie mam zbyt wiele wolnego czasu :) Ale całkiem mnie to cieszy, spotykam się z rodziną i znajomymi - jednym słowem: relaks. Dziś znalazłam chwilę, aby opowiedzieć Wam o świetnych właściwościach oleju koksowego. Aż wstyd się przyznać, ale do niedawna wcale nie korzystałam z dobrodziejstw tego oleju. Teraz już wiem, że nie warto zwlekać z wypróbowaniem takich bogactw naturalnych :) 

olej kokosowy w kosmetyce, olej kokosowy na wlosy, olej kokosowy na twarz

Olej kokosowy, a dokładniej masło kokosowe powstaje z miąższu orzechów kokosowych. Warto dodać, że w temperaturze pokojowej olej przyjmuje postać stałą, a pod wpływem ciepła rozpływa się. 

Buteleczkę oleju KTC przedstawioną na zdjęciach kupiłam w drogerii internetowej jakiś czas temu za ok. 8 zł. Początkowo nie mogłam nigdzie stacjonarnie namierzyć tego oto cuda, jednak gdy już udało mi się kupić olej kokosowy wszędzie go widziałam  - na czele z Rossmannem i Biedronką :P Zwykle tak bywa: najciemniej pod latarnią.

Olej, którego mam okazję używać to produkt rafinowany. Jest pozbawiony tego charakterystycznego kokosowego zapachu. Czytałam, że w kosmetyce zasadniczo nie ma różnicy, czy używamy oleju rafinowanego czy nie (poprawcie mnie, jeśli się mylę). Jednak jeśli chcielibyśmy olej kokosowy stosować w kuchni, warto zaopatrzyć się w ten droższy, nierafinowany. Brak zapachu trochę mnie rozczarował, ale przy zakupie nie wiedziałam jeszcze na czym polega różnica.

olej kokosowy w kosmetyce, olej kokosowy na wlosy, olej kokosowy na twarz

Jak stosować olej kokosowy? Jak ja go stosuję?

1. Przede wszystkim zaczęłam olejować nim włosy. Moje włosy są dość cienkie, raczej niskoporowate. Już po kilku użyciach zauważyłam, że moje włosy są fajnie nawilżone i bardziej "elastyczne". Wydaje mi się, że włosy dobrze chłoną ten olej, przez co zwiększają nieco swoją objętość

2.  Wcieram olej w skórki i paznokcie, dzięki czemu stały się one silniejsze. Jakiś czas temu skarżyłam się Wam, że moje paznokcie stały się suche. Olej kokosowy skutecznie zniwelował ten problem

3. Co więcej, olej kokosowy świetnie nawilża suchą skórę - być może nie wchłania się szybko, ale wcale mi się nie spieszy, jeśli wiem, że warto poczekać chwilę dłużej na wspaniałe rezultaty. 

4. Olej kokosowy skutecznie łagodzi też podrażnienia po depilacji, które ostatnio dotykają mnie notorycznie. Chyba jestem jakaś nieuważna... Dzięki olejowi mam jednak wrażenie, że ranki goją się szybciej.

5. Olej kokosowy na twarz? Na razie nie próbowałam jeszcze demakijażu tym olejem, ale parę razy odważyłam się nałożyć cienką warstewkę na skórę twarzy i nie zawiodłam się! Delikatne napięcie skóry połączone z nawilżeniem zadowoliło mnie w 100% :) 

olej kokosowy w kosmetyce, olej kokosowy na wlosy, olej kokosowy na twarz

Mogę jedynie dodać od siebie, że butelka, której znajduje się olej nie jest zbyt wygodna, ponieważ jeśli chcę go użyć, muszę najzwyczajniej w świecie go podgrzać. Dużo wygodniejszym rozwiązaniem jest na pewno słoiczek z zakrętką. 

Dajcie znać, jak Wy korzystacie  z oleju kokosowego w kosmetyce :)

Czytaj dalej »

18.05.2016

Garnier Neo Dry Mist - innowacyjny antyperspirant Light Freshness


Witajcie!

Niedługo lecę na kolejne zajęcia fitness, a Was zostawiam z recenzją nowego antyperspirantu marki Garnier. Od dawna jestem wierna marce Garnier, przy czym zwykle sięgałam po antyperspiranty z serii mineral. Ostatnio jednak mam wrażenie, że Garnier mineral przestał skutecznie działać, postanowiłam więc wypróbować nowość Garnier Neo Dry-Mist. Czy ten wyjątkowo oryginalny aplikator wraz z szybkoschnącą formułą mnie zadowolił? Sprawdźcie same :) 

innowacyjny aplikator, sucha mgielka

Pierwsze, co zwraca uwagę, to oczywiście aplikator - plastikowa obręcz u nasady posiada 10 równomiernie rozłożonych otworków, przez które wydobywa się zawartość opakowania. Zauważyłam, że faktycznie na początku użytkowania, aplikator równomiernie dozuje kosmetyk, jednak z czasem otworki mogą się zapchać i konieczne jest przetarcie ich. 

Garnier Neo, Light Freshness, Garnier przeciw poceniu

Zapach, który miałam okazję poznać to Light Freshness - lubię raczej delikatne, świeże zapachy. Ten aromat bardzo przypadł mi do gustu, czuję go bowiem przez długi czas, aczkolwiek rozpylanie antyperspirantu Neo Dry-Mist w zamkniętym pomieszczeniu powoduje u mnie lekkie napady kaszlu :P Zapach na początku jest bowiem dość mocny. 


Co do działania, to jestem zadowolona. Zapach utrzymuje się przez kilka godzin (ok. 6h), dzięki czemu mam tę świadomość, że jednak coś zaaplikowałam. Działanie również jest dla mnie zadowalające - w sytuacjach ekstremalnych nie do końca sobie poradził, ale wybaczam mu to - bo znam niewiele antyperspirantów, które dają radę. Antyperspirant Light Freshness jest bardzo delikatny dla skóry, śmiało możemy go aplikować po depilacji i nie doznamy szoku :D Warto dodać, że tak jak obiecuje producent, Light Freshness szybko wysycha (w końcu ma formę suchej mgiełki) i nie pozostawia plam na kolorowych i czarnych ubraniach. 

Cieszyć może również fakt, iż Neo Dry-Mist jest dostępny w kilku wersjach zapachowych, więc każda z nas znajdzie coś dla siebie. 150 ml kosztuje ok. 12 zł. 

Miałyście okazję poznać antyperspirant Neo Dry-Mist? Który wariant zapachowy?
Czytaj dalej »

14.05.2016

Isana Hair Spray do włosów z termoochroną - czy to naprawdę działa?

Witajcie!

Kwestia, czy używać suszarki do włosów bądź nie, to dylemat niejednej kobiety. Ja jakąś zagorzałą przeciwniczką nie jestem, natomiast generalnie wolę, aby moje włosy schły pozostawione same sobie. Czasem jednak nie mamy wyboru i musimy użyć suszarki. Ale nie martwmy się i tutaj wychodzą nam naprzeciw producenci kosmetyków, oferując produkty termoochronne. Akurat miałam okazję używać jednego z nich i postanowiłam opisać swoje spostrzeżenia. Gotowi? 

isana do wlosow, spray do prostownicy, czy suszyc wlosy suszarka

Isana - szeroko dostępna marka - kusi nas nie tylko szeroką gamą żeli pod prysznic i mydeł, lecz również ma w swojej ofercie inne produkty. Niska cena (8,49zł/150ml) i zgrabne opakowanie zachęciły mnie do zakupu niniejszego sprayu do ochrony włosów przed wysoką temperaturą. Prostownicy nie używam, ale suszarkę zdarza mi się uruchomić od czasu do czasu. Jak sprawdził się kosmetyk?

czy suszyc wlosy suszarka, spray do wlosow

Przede wszystkim, co godne uwagi, biorąc pod uwagę kondycję moich włosów, spray nie obciąża ich nadmiernie. Cenię sobie wszelkie produkty bez spłukiwania, które nie robią z moich pukli świecących strączków. Działanie ochronne jest mi naprawdę ciężko ocenić. Co prawda, nie zauważyłam żadnych negatywnych efektów działania suszarki, ale być może zbyt rzadko po nią sięgam? Dodatkowo, zwróćcie uwagę na skład naszego bohatera - na drugim miejscu widnieje alkohol denat. Specjalistką od składów nie jestem, natomiast wygląda mi to co najmniej nieprzyzwoicie... Choć jak już napisałam: ja u siebie przesuszenia nie zauważyłam. Na koniec warto jeszcze wspomnieć o całkiem przyjemnym zapachu, który jednak nie utrzymuje się zbyt długo na włosach. 


isana spray, ochrona wlosow przed temperatura

Podsumowując, jeśli już skusicie się na spray termoochronny Isany, używajcie go z głową, aby nie spowodował u Was przesuszenia. 

Sięgacie po tego typu produkty innych marek? Jak się sprawdzają?
Czytaj dalej »

07.05.2016

Bourjois Rouge Edition Velvet Matte - 05 Ole flamingo!


Witajcie!

Dziś postanowiłam napisać parę słów na temat cudeńka od Bourjois. Stałam się posiadaczką kolejnej matowej pomadki - Ole flamingo! Soczysty kolor nadaje niesamowitego charakteru każdemu makijażowi :) Przynajmniej ja tak uważam. Jeśli chcecie zobaczyć, jak wygląda na moich ustach, zapraszam na recenzję, a może jeszcze zdążycie ją kupić w Rossmannie!

fuksja Bourjois, matowa szminka, matowa szminka w płynie

Myślę, że tej pomadki nie trzeba nikomu przedstawiać. W małym, poręcznym opakowaniu znajduje się 7,7 ml bardzo intensywnego koloru. Odcień Ole flamingo! jest w sumie ciężko zdefiniować - w moim odczuciu jest to mieszanka różu z czerwienią, która pasuje zarówno blondynkom jak i brunetkom. Nie jest to jednak fuksja.

szminka w płynie, pomadka Bourjois, polecane matowe szminki
Pomadka utrzymuje się na ustach kilka godzin, nie rozmazuje się, wręcz "wżera się" w usta. Kolor pozostaje intensywny przez kilka godzin, później nieco "blednie". Mimo to uważam, że i tak cały dzień kosmetyk świetnie zachowuje się na ustach.

fuksja na ustach, mat nie wysusza ust, mocna szminka

Warto jednak dodać, że mat Bourjois nie jest takim typowym matem - usta po zastygnięciu wyglądają korzystnie, skórki nie są uwidocznione. I wierzcie mi lub nie, ale takie usta na pewno będą przyciągać uwagę :)

Świetna trwałość, właściwości oraz wybór kolorów sprawiają, że mam ochotę na kolejne kolory matowych szminek Bourjois. 
 ____________
Jeśli szukacie bardziej stonowanego koloru - zapraszam na recenzję Don't pink of it - innego matu Bourjois, który również podbił moje serce. 
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia