Witajcie!

Niedługo lecę na kolejne zajęcia fitness, a Was zostawiam z recenzją nowego antyperspirantu marki Garnier. Od dawna jestem wierna marce Garnier, przy czym zwykle sięgałam po antyperspiranty z serii mineral. Ostatnio jednak mam wrażenie, że Garnier mineral przestał skutecznie działać, postanowiłam więc wypróbować nowość Garnier Neo Dry-Mist. Czy ten wyjątkowo oryginalny aplikator wraz z szybkoschnącą formułą mnie zadowolił? Sprawdźcie same :) 

innowacyjny aplikator, sucha mgielka

Pierwsze, co zwraca uwagę, to oczywiście aplikator - plastikowa obręcz u nasady posiada 10 równomiernie rozłożonych otworków, przez które wydobywa się zawartość opakowania. Zauważyłam, że faktycznie na początku użytkowania, aplikator równomiernie dozuje kosmetyk, jednak z czasem otworki mogą się zapchać i konieczne jest przetarcie ich. 

Garnier Neo, Light Freshness, Garnier przeciw poceniu

Zapach, który miałam okazję poznać to Light Freshness - lubię raczej delikatne, świeże zapachy. Ten aromat bardzo przypadł mi do gustu, czuję go bowiem przez długi czas, aczkolwiek rozpylanie antyperspirantu Neo Dry-Mist w zamkniętym pomieszczeniu powoduje u mnie lekkie napady kaszlu :P Zapach na początku jest bowiem dość mocny. 


Co do działania, to jestem zadowolona. Zapach utrzymuje się przez kilka godzin (ok. 6h), dzięki czemu mam tę świadomość, że jednak coś zaaplikowałam. Działanie również jest dla mnie zadowalające - w sytuacjach ekstremalnych nie do końca sobie poradził, ale wybaczam mu to - bo znam niewiele antyperspirantów, które dają radę. Antyperspirant Light Freshness jest bardzo delikatny dla skóry, śmiało możemy go aplikować po depilacji i nie doznamy szoku :D Warto dodać, że tak jak obiecuje producent, Light Freshness szybko wysycha (w końcu ma formę suchej mgiełki) i nie pozostawia plam na kolorowych i czarnych ubraniach. 

Cieszyć może również fakt, iż Neo Dry-Mist jest dostępny w kilku wersjach zapachowych, więc każda z nas znajdzie coś dla siebie. 150 ml kosztuje ok. 12 zł. 

Miałyście okazję poznać antyperspirant Neo Dry-Mist? Który wariant zapachowy?

14 komentarzy:

  1. Bardzo lubię antyperspiranty marki Garnier :) Ale tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za antyperspirantami w sprayu z powodu duszącego zapachu własnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem wierna Rexonie, ale może zrobię mały wyjątek i wypróbuję ten, bo mnie zaciekawił aplikator ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze go nie widziałam w Uk.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że działa przez tyle godzin :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie spotkałam antyperspirantu który by mnie zadowolił, może wypróbuje ten:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też używam tego z Garniera Mineral Invisible i jestem bardzo z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam chyba raz dezo od nich właśnie z serii Mineral i dobrze się spisywał, jednak wolę adidas lub rexonę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam swój sprawdzony antyperspirant z Loccitane :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja sie przyzwyczaiłam do kulek pod pachę

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze go nie miałam, ale pewnie skuszę się na wypróbowanie jakiejś wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham ten antyperspirant. Świetne zapachy, super działanie i genialny aplikator! Polecam bo akurat jest promocja w rossmanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Używam teraz antyperspirantów Garniera, ale w kremie. Jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń