Witajcie!

Wiem, że mnie tu mało, ale życie nie zawsze wygląda tak jakbyśmy chcieli... Dziś pewnie wszyscy są na Meet Beuaty. Ja ostatnio najlepiej czuję się w domu i to w nim spędzam każdą wolną chwilę. Poza tym znalazłam sobie nowe hobby (palenie wosków) i ciężko jest działać w tym temacie poza własnym mieszkaniem :P Wkrótce opowiem Wam jak to się u mnie zaczęło i jak udało mi się kupić kominek do palenia wosków za 4 zł :) Dziś natomiast postanowiłam opowiedzieć nieco o kremie odprężającym marki Tołpa. Zaciekawieni?


Tołpa, Dermo face , hydrativ - odprężający krem nawilżający
Cena: ok 25 zł
Pojemność: 40 ml
Dostępność: duża, wszelkie drogerie

Opakowanie:
Opakowanie kremu jest proste i minimalistyczne - generalnie "w moim klimacie". Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie dodała, że nie do końca odpowiadają mi metalowe tubki - ciężko wydobyć z nich kosmetyk. Producent zapewnia jednak, że metalowe opakowanie ma służyć higienie - nie zasysa bowiem bakterii.



Moja opinia:
Szczerze mówiąc trudno mi wyrazić jednoznaczną opinię na temat tego kremu. Nawilżający krem odprężający posiada filtr - SPF 15 i jest przeznaczony do używania na dzień. Ja jednak wolę korzystać z niego wieczorem, ponieważ moja twarz lekko się po nim świeci. 


Krem wydaje się bardzo lekki, jednak to tylko pozory. Po jego użyciu czuć na twarzy warstewkę. Dlatego moim zdaniem nie będzie się nadawał pod makijaż. Nawilżenie jest  w porządku, ale czy krem eliminuje oznaki stresu? Nie zauważyłam... Krem przyjemnie pachnie, ale zapach nie pozostaje długo na skórze. Warto dodać, że produkt należy zużyć w ciągu 3 miesięcy od otwarcia. Nie załączam zdjęcia składu, ponieważ zaginęło w akcji.

Nawilżający bogaty krem odprężający marki Tołpa jest moim zdaniem poprawnym produktem. Nie zachwycił mnie jednak na tyle bym miała do niego wrócić. 
A Wy lubicie Tołpę?


12 komentarzy:

  1. myślę, że nie zrobiłby na mnie wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam okazji stosować kremów tej marki, ale lubię dobre nawilżenie. Szkoda jednak kremem z filtrem obciążać skórę na noc...

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię ich kosmetyki choć tej linii nie miałam okazji poznać...

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Tołpą u mnie bywa różnie. Kiedyś miałam próbki tego kremu

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam go, ale poprawny kosmetyk to dla mnie troszkę za mało :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja lubię leciutkie kremy, które wchłaniają się praktycznie do matu

    OdpowiedzUsuń
  7. Różne zdania słyszałam na temat tego produktu, sama nie miałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. z tołpy mam tylko krem-kokon do stóp :P.
    a ten krem mnie nie przekonuje :p

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nic z Tołpy nie miałam :) Ale widzę, że szału nie robi, dlatego nie kusi mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, ze jednak nie odpreza ;)
    Musze wyjac moj kominek i woski :)

    OdpowiedzUsuń